Archive for the ‘Gerontologia’ Category

Ruchliwy tryb życia

Jest to najważniejszy czynnik zapobiegający starzeniu. Składają się nań: gimnastyka oraz czynny wypoczynek. Gimnastyka powinna być uprawiana indywidualnie i zbiorowo.

  • Gimnastyka indywidualna

Gimnastykę indywidualną należy uprawiać w określonych po­rach, np. rano. Jeśli gimnastyka poranna nadawana w radio okaże się za intensywna, zbyt męcząca, należy wykonywać mniej męczący pro­gram ćwiczeń, dobrany indywidualnie. Właściwie zawsze ludzie w średnim wieku i starsi powinni rozpoczynać dzień od gimnastyki, przezwyciężając opory własnego lenistwa i opory środowiskowe. Przezwyciężenie własnego lenistwa jest sprawą dyscyp­liny wewnętrznej. Należy sobie powiedzieć: to jest pożyteczne, trzeba to robić. Należy stopniowo się przyzwyczajać, zaczynając od gimnastykowania się przez pierwszy tydzień przez 2 min, następny — przez 4 min, kolejny przez 6 min, aż się dojdzie do 10 min codziennie. Trudniejsze do przezwyciężenia są opory środowis­kowe: reakcja otoczenia, rodziny, z którą się mieszka, współlokatorów tego samego pokoju lub wspólnego mieszkania. Należy to jednak uczynić.

Gimnastyka poranna powinna być ruchem planowanym, po­winna dotyczyć wszystkich kończyn, wszystkich stawów. Nie powinna obejmować tylko takich ruchów, jakie wykonuje się przy pracy domo­wej. Nawyk gimnastyki porannej najlepiej wyrobić za młodu. Wówczas w starszym wieku ćwiczenia mogą być bardziej intensywne. Rów­nie dobrze jednak można rozpocząć ćwiczenia po 50 r. życia, a nawet już po przejściu na emeryturę, dostosowując ich program do możliwoś­ci organizmu.

  • Gimnastyka zbiorowa

Gimnastyka zbiorowa jest drugą formą ruchu. Można ją uprawiać w klubach seniora lub w klubach rencistów, w świetli­cach osiedlowych czy ogniskach. Zbiorowe zajęcia gimnastyczne odby­wają się 2 razy w tygodniu. Osoby ćwiczące zbierają się co najmniej na jedną godzinę, przebierają w sportowe stroje i pod kierunkiem ins­truktora wychowania fizycznego (często emerytowanego) lub kinezyterapeuty uprawiają zbiorową gimnastykę i gry sportowe.

  • Czynny wypoczynek

Jest to przede wszystkim organizowanie wy­poczynku niedzielnego. Odnosi się to głównie do ludzi na „przedpolu starości”, jeszcze pracujących, powiedzmy 50-letnich. Jest sprawą bar­dzo istotną, aby w tym wieku wyrobić sobie nawyk czynnego wypo­czynku, uprawiania turystyki pieszej lub rowerowej. Ludzie starsi po­winni przyzwyczaić się do tego, że niedziela ma być przeznaczona na czynny wypoczynek. Również 70-latki, o ile nie są chorzy, powinni w niedzielę wyjeżdżać za miasto, chodzić po lesie, zbierać grzyby, chodzić na spacery, pracować w ogródku.

Kluby seniora i świetlice osiedlowe powinny również organizować różne formy czynnego wypoczynku, np. wycieczki niedzielne połączone z ruchem pieszym, z odpowiednio dawkowanym wysiłkiem fizycznym.

Profilaktyka starzenia

Profilaktyka jest to zapobieganie czemuś, co może, ale nie musi się zdarzyć. Na przykład profilaktyka chorób zakaźnych oznacza różne po­czynania, które mają na celu uniknięcie zachorowania na choroby za­kaźne. Aby profilaktyka była skuteczna, musi być prowadzona syste­matycznie i powszechnie, co — przynajmniej w odniesieniu do chorób zakaźnych — łączy się ze stosowaniem przymusu administracyjnego. O skuteczności profilaktyki świadczy niezaistnienie faktu, któremu chce się zapobiec.

Pojęcie profilaktyki starzenia różni się bardzo w swojej istocie od pojęcia profilaktyki chorób. Przede wszystkim słowo „profi­laktyka” musi być w tym przypadku brane w cudzysłowie. Składa się na to kilka powodów. Po pierwsze, starzenie jest procesem nieuchronnym, który musi się zdarzyć. Wobec tego profilaktyka starzenia nie może mieć na celu uniknięcia starzenia czy uniknięcia starości, w przeciwieństwie do profilaktyki chorób zakaźnych, która ma na celu uniknięcie choroby zakaźnej. Po drugie, zapobieganie starzeniu się jest sprawą indywidualną poszczególnych osób. Nie ma realnej możliwości, aby profilaktyką starzenia objąć wszystkich członków spo­łeczeństwa. Profilaktyka starzenia nie ma więc cechy powszechności. Po trzecie, w profilaktyce starzenia nie można stosować żadnego przymusu administracyjnego.

W profilaktyce geriatrycznej wyróżnia się dwa kierunki:

  1. profilak­tykę przedwczesnego starzenia
  2. profilaktykę niedołęstwa star­czego.

Profilaktyka niedołęstwa starczego ma na celu uni­knięcie dużego stopnia bezradności, spowodowanej zaawansowanymi procesami starzenia. Nie jest to profilaktyka w ścisłym znaczeniu, a raczej postępowanie leczniczo-rehabilitacyjne stosowane już w okresie starości, zwłaszcza u osób z nasilającymi się objawami starzenia, ogra­niczającymi sprawność ruchową i zdolność do samoobsługi.

Profilaktyka przedwczesnego starzenia ma na celu zwalnianie procesów starzenia i utrzymanie sprawności psychicznej i fizycznej we wczesnym okresie starości. Ten rodzaj profilaktyki odno­si się w zasadzie do wszystkich osób w wieku średnim, ale nade wszystko do osób pochodzących z rodzin krótko żyjących, osób z obja­wami lub czynnikami ryzyka przedwczesnego starzenia.

Kiedy należy rozpocząć profilaktykę starzenia? Najlepiej uczynić to w wieku wczesnośrednim, ok. 30 r. życia, kiedy przynosi ona najlepsze rezultaty.

Jakie są elementy profilaktyki geriatrycznej? Jest ich wiele i dotyczą nie tylko problemów biologicznych, ale także psy­chologicznych, społecznych i obyczajowych. Można je podzielić na za­lecenia ogólne, odnoszące się do każdego człowieka, i zalecenia indy­widualne, wynikające z osobniczej sytuacji poszczególnych osób. Do najważniejszych zasad ogólnej profilaktyki starzenia zali­cza się:

  1. ruchliwy tryb życia,
  2. właściwe odżywianie się,
  3. czynną postawę psychiczną
  4. utrzymanie kontaktów środowiskowych.

Przestrzeganie tych zasad zależy nie tylko od dobrej woli poszczegól­nych osób, ale także od świadomości społecznej i nieodzownie prowa­dzonej okresowej kontroli lekarskiej, nawet osób nie odczuwających żadnych dolegliwości. W pewnym stopniu spełniają to zadanie bada­nia profilaktyczne prowadzone w zakładowych placówkach służby zdrowia. Niestety, nie uwzględniają one w dostatecznym stopniu ele­mentów profilaktyki geriatrycznej.

Czynniki warunkujące starzenie

Procesy starzenia przebiegają z różną szybkością u poszczególnych osobników tego samego gatunku. Osobnicza szybkość starzenia się jest wypadkową oddziaływania czynników genetycznych (ga­tunkowy program starzenia), czynników wewnętrznych (np. choroby) oraz czynników zewnętrznych (np. warunki środo­wiskowe). Szybkość procesów starzenia może ulegać przyśpieszeniu bądź zwolnieniu pod wpływem czynników wewnętrznych i zewnętrz­nych. Czas biologiczny, w jakim toczą się zjawiska rozwoju i starze­nia, nie posuwa się zgodnie z czasem astronomicznym, ma swoje przyśpieszenia i zahamowania.

Wyróżnia się starzenie fizjologiczne, zachodzące w czasie i w stopniu właściwym dla danego gatunku, starzenie przed­wczesne, które ma cechy starzenia fizjologicznego, lecz występuje we wcześniejszym wieku, oraz starzenie patologiczne, przyś­pieszające się w związku z niekorzystnym wpływem chorób lub środo­wiska. Miarą przebiegu starzenia może być zgodność wieku metrykalnego z wiekiem biologicznym. Ocena wieku biologicznego opiera się na porównaniu wyników odpowiednio dobra­nych testów czynnościowych badanej osoby ze standardami ustalonymi dla zdrowych osób w określonych przedziałach wieku. Osoby wykazujące cechy przedwczesnego starzenia mają wiek biolo­giczny wyższy od ich wieku metrykalnego (są „starsze” niż ich metryka). Zgodność wieku metrykalnego i wieku biologicznego wskazuje na fizjologiczny przebieg starzenia.

  • Czynniki genetyczne

Czynniki genetyczne determinują starzenie się zarówno całego ga­tunku, jak i pojedynczych osobników. Gatunkowa długość życia zwierząt, zwłaszcza zwierząt laboratoryjnych będących mode­lem badań gerontologii doświadczalnej, jest dobrze znana. Trudno jest natomiast określić gatunkową długość życia człowieka.

Ludzie żyjący w warunkach pierwotnych nie dożywają 50 lat, w krajach cywilizowanych średnia długość życia ludzi sięga 80 lat. Gerontolog A. Comfort powiedzeniem: „Prawdopodobnie starzejemy się dlatego, że wykroczyliśmy poza program ewolucji”, sugeruje, iż cywi­lizowany człowiek żyje dłużej niż wynosi jego gatunkowa długość ży­cia. Obecnie można przypuszczać, że realną długością życia, jaką może osiągnąć człowiek, jest wiek 90 lat. Polski demograf E. Rosset sądzi jednak, że dalszy postęp cywilizacji pozwoli dużemu odsetkowi ludzi przekroczyć ten wiek.

Genetyczny program starzenia może u poszczególnych osób znacznie odbiegać od średniej. Istnieją rodziny długowieczne, któ­rej członkowie dożywają przeciętnie 90, a nawet 100 lat, oraz rodziny, w których większość osób umiera między 60 a 70 r. życia z objawami zaawansowanego starzenia. Szczególnymi postaciami przedwczes­nego starzenia o niewątpliwym uwarunkowaniu genetycznym są: zespół Huthinsona-Gilforda oraz zespół Wernera. W zespole Huthinsona-Gilforda objawy starzenia występują już w pierwszym 10-leciu życia i przebiegają tak szybko, że ok. 20 r. życia dochodzi już do zaawansowanej starości z jej wszystkimi konsekwen­cjami, prowadzącymi do uwiądu starczego i śmierci. W zespole

Wernera objawy przedwczesnego starzenia występują rodzinnie u kilku członków rodziny, manifestują się zmianami zanikowymi skóry, siwieniem włosów, zaćmą i innymi zmianami przypominającymi zmia­ny starcze. Nie jest to w pełnym tego słowa znaczeniu starzenie przed­wczesne, lecz raczej „karykatura starzenia”. Mechanizm prowadzący do występowania opisanych wyżej zespołów nie jest znany. Nie ma też dotychczas żadnych możliwości ingerowania w program genetyczny regulujący szybkość starzenia.

  • Czynniki chorobowe

Czynniki chorobowe mają niewątpliwy wpływ na rozwój przed­wczesnego starzenia. Chodzi tu zwłaszcza o choroby przewle­kłe, pojawiające się we wcześniejszym okresie życia, od dzieciństwa do wieku średniego, zwłaszcza o choroby zaburzające przemianę mate­rii. Jednym z tych niekorzystnych procesów jest otyłość, i to nie tylko spowodowana zaburzeniami hormonalnymi, ale także będąca wynikiem zwykłego przekarmiania. Niekorzystny wpływ otyłości na przebieg starzenia rozpoczyna się w wieku dziecięcym i młodzieńczym. Podobnie ujemnie wpływa cukrzyca, niedoczynność tarczycy oraz choroby układu sercowo-naczyniowego, np. wrodzone wady serca, zabu­rzenia przemiany i transportu lipidów, mogące stanowić istotne ryzy­ko choroby wieńcowej i jej powikłań, oraz miażdżyca tętnic. Choroby te określa się jako czynniki ryzyka przedwczesnego starzenia.

  • Czynniki środowiskowe

Czynniki środowiskowe wpływają zarówno na długowieczność, jak i na przedwczesne starzenie. Wpływ na długowieczność wywie­rają głównie czynniki klimatyczne i ekologiczne, oddziałujące długo­trwale, przez okres wielu pokoleń. Natomiast wpływ przyspieszający pojawienie się przedwczesnego starzenia mogą wywierać także czynniki działające krótko. Szczególne znaczenie mają tutaj iloś­ciowe i jakościowe niedobory pokarmowe, przeciążenia fizyczne nad­mierną pracą, przewlekłe zatrucia i szkodliwości zawodowe, wreszcie niekorzystne urazy psychiczne. Dramatyczne przeżycia, kłopoty, okre­sy długotrwałych napięć nerwowych przyspieszają starzenie. Powie­dzenie, że ktoś „osiwiał ze zmartwienia” jest prawdziwe nie tylko w przenośni, lecz i w rzeczywistości.

  • Starzenie patologiczne

Starzenie patologiczne ma szczególny związek z chorobami. U nie­których osób starszych w okresie wystąpienia lub zaostrzenia proce­sów chorobowych dochodzi do widocznego przyśpieszenia procesów starzenia. Lekarze często obserwują nagłe, jakby skokowe nasilenie się starzenia w czasie ciężkiej choroby. Człowiek starszy, ale jeszcze w pełni sił, po kilku tygodniach choroby może stać się niezaradnym, zgrzybiałym starcem. Gra tu rolę niekorzystny wpływ samych chorób, jak i długotrwałych okresów hipokinezji, tj. ograniczenia aktywności ruchowej spowodowanego chorobą. Szczególnego znaczenia nabiera zatem sprawa aktywnego i konsekwentnego lecze­nia ostrych i wikłających chorób wieku przedstarczego i starczego.

Podziały wieku starczego

Proces starzenia rozpoczyna się u człowieka już około trzydziestego roku życia. Jednak jako umowny początek starości (lub wieku star­czego) przyjmuje się 60 lub 65 r. życia. Oczywiście, wiek metrykalny nie pokrywa się z „wiekiem biologicznym” i okres życia określany mianem starości nie jest okresem jednolitym. Sprawność fizyczna i psychiczna maleje wraz z upływem lat, tak że „starość” 60-latka róż­ni się zasadniczo od „starości” człowieka 90-letniego. Z tego względu wprowadzono podział starości na krótsze podokresy.

Na ogół starość dzieli się na dwa okresy: wczesną starości późną starość, a ich przedziałem jest 75 r. życia. Jest to podział szeroko stosowany, choć nieco uproszczony. Trafniejszy wydaje się po­dział zaproponowany przez geriatrów radzieckich, którzy dzielą sta­rość na trzy okresy:

  1. wiek podeszły — od 60 do 74 r. życia,
  2. wiek starczy — od 75 do 89 r. życia,
  3. długowieczność — powyżej 90 r. życia.

Podział ten podkreśla biologiczne i kliniczne różnice trzech okresów starości. Wiek podeszły jest jakby wstępem do starości. Jest to okres, w którym zachowuje się jeszcze dość znaczną sprawność, a śmierć w tym wieku może być spowodowana jedynie chorobą lub wy­padkiem, a nie samymi zmianami starczymi. W przyszłości ludzie po­winni z reguły przekraczać ten wiek. Starość właściwa to ok­res dość późny, w którym istnieje już znaczne ograniczenie sprawnoś­ci, a zaawansowane procesy starzenia doprowadzają większość osób w tym wieku do zgonu. Wiek 90 lat jest w tym podziale jakby na­turalną granicą życia ludzkiego. Osoby przekraczające 90 lat stanowią nieliczną, wyselekcjonowaną grupę ludzi żyjących ponad przeciętną długość. Najczęściej są to osoby pochodzące z rodzin długo­wiecznych, w których procesy starzenia przebiegają znacznie wolniej. Osoby te mogą przez długi czas zachowywać zdumiewającą sprawność fizyczną i psychiczną oraz wielką żywotność.

Przyjmując pewne podziały wieku starczego, przydatne do celów sta­tystycznych, trzeba stale pamiętać o wielkich osobniczych różnicach w przebiegu starzenia. W grupie rówieśników 80-latków istnieją więk­sze różnice w stanie zdrowia, sprawności fizycznej i umysłowej, niż w grupie rówieśników 30-letnich.

Procesy starzenia przebiegają w sposób bardzo indywidualny, ale mają jedną bardzo istotną wspólną cechę. Oto starość rozpoczęta w 60 r. życia, najczęściej jeszcze w okresie dobrego stanu fizycznego i psychicznego, zawsze kończy się śmiercią. Nieuchronność śmierci jako naturalnego zakończenia starości różni w najistotniej­szy sposób starość od wcześniejszych okresów życia.

Starzenie się jako zjawisko biologiczne

Poznanie istoty starzenia się zawsze było problemem pasjonującym ludzkość. Przypuszczano, że znajomość mechanizmów starzenia umoż­liwi odkrycie środków, które pozwoliłyby uniknąć starości i zapewni­łyby „wieczną”, a w każdym razie długą młodość. Wielki biolog końca XIX w. J.J. Mieczników wyrażał nadzieję, że „medycyna nauczy człowieka żyć długo i umierać bez strachu”. Te nadzieje nie spełniły się i mimo wielu badań do dziś nie poznano dokładnie mechanizmów biolo­gicznych, które powodują starzenie się, tak że tylko w niewielkim stopniu możemy wpływać na przebieg tego procesu.

Wysunięto wiele teorii tłumaczących istotę starzenia i stale powsta­ją nowe. Przede wszystkim zwraca uwagę fakt, że istnieją organizmy, które nie starzeją się i nie umierają w potocznym tego słowa znacze­niu. Są to organizmy jednokomórkowe rozmnażające się przez podział (np. bakterie). Wśród nieskończenie długiego ciągu komórek pochodzą­cych od jednej komórki macierzystej nie ma osobników „starych”, po­nieważ sam podział jest czynnikiem zmieniającym komórkę dojrzałą na dwie komórki młode. A zatem podział komórki jest czynnikiem odmładzającym. Komórki, które utraciły tę zdolność, starzeją się i giną.

W niektórych tkankach organizmów wyższych istnieją komórki, któ­re wcześnie tracą zdolność podziału mitotycznego. Najbardziej typo­wym przykładem są komórki ośrodkowego układu nerwowego — neurocyty. U człowieka tracą one zdolność podziału już w pierwszych miesiącach życia. Mózg nie ma żadnej zdolności odtwarzania zniszczonych komórek. Poza ośrodkowym układem nerwowym komórka­mi, które w miarę wieku tracą zdolność regeneracji, są włókna mięśnia sercowego. Od dawna wysuwano zatem przypuszcze­nie, że istotą starzenia jest nagromadzenie się w komórkach zbędnych produktów przemiany materii, które „zanieczyszczają” wnętrze komó­rek, prowadząc do ich starzenia się i obumierania.

Badania nad mechanizmami przekazywania informacji genetycz­nych w nieco innym świetle przedstawiają rolę podziału komórkowego w procesie starzenia. Szwajcarski gerontolog F. Verzar uważa, że kwas dezo­ksyrybonukleinowy (DNA) jądra komórkowego, który jest nosicielem informacji sterujących wytwarzaniem białek komórkowych, może ulegać odnowie jedynie w procesie mitozy. W komórkach, które utraciły zdolność mitozy, „stary” kwas dezoksyrybonukleinowy staje się źród­łem fałszywych informacji i prowadzi do wytwarzania usterkowych białek. To właśnie uważa Verzar za jeden z głównych czynników sta­rzenia się organizmu.

Współczesna gerontologią podkreśla rolę wielu czynników uszkadza­jących materiał genetyczny komórek: promieniowania kosmicznego, aktywnych związków chemicznych, procesów immunologicznych. W świetle dotychczasowych badań uważa się, że starzenie się jest zjawi­skiem złożonym i nie można wskazać na jeden dominujący czynnik, który decyduje o przebiegu tego procesu.

Zmiany starcze są potocznie rozumiane jako stopniowy zanik tkanek i narządów, prowadzący do obniżenia sprawności organizmu. I rzeczywiście, wiele funkcji organizmu obniża się znamiennie w miarę starzenia. Dotyczy to np. siły mięśni, pojemności życiowej płuc, zdolności adaptacyjnej soczewek ocznych, szybkości przebiegu bodźców we włóknach nerwowych, przesączania nerkowego, podstawo­wej przemiany materii i wielu innych. Kilka typowych przykładów przedstawiono na rysunku. Wszystkie ilustrowane krzywe mają po­dobny przebieg: od pierwszych miesięcy życia następuje szybki wzrost parametrów czynnościowych, aż do osiągnięcia maksymalnej spraw­ności organizmu człowieka między 15 a 25 r. życia. Od tego okresu aż do późnej starości następuje stopniowy spadek funkcji organizmu.

Temperatura ciała, równowaga kwasowo-zasadowa, stężenie elektrolitów w surowicy krwi nie ulegają zmianie do później starości. Jest to oczywiste, ponieważ organizm dla utrzymania się przy życiu musi zachować stałość środowiska wewnętrznego, czyli homeostazę. Zachowanie homeostazy, mimo starczego wyga­sania wielu funkcji organizmu, jest możliwe na drodze wykorzystania różnych mechanizmów wyrównawczych. Na przykład zmniejszająca się w starości produkcja hormonów jest kompensowana wzrostem wrażli­wości tkanek na te hormony, a zmniejszoną wrażliwość na bodźce ner­wowe wyrównuje wzrost wrażliwości na bodźce humoralne. Cytując radzieckiego gerontologa A. Frolkisa można powiedzieć, że starzenie jest „długotrwałym procesem biologicznym, rozwijającym się w róż­nych układach czynnościowych i w całym ustroju, któremu towarzy­szy wiele zjawisk adaptacyjnych i kompensacyjnych”.

Możliwości kompensacyjne mają jednak swoje granice. Starczy organizm utrzymuje wprawdzie stałość środowiska wewnętrz­nego, jednak ta równowaga jest coraz bardziej nietrwała. Wraz z zaawansowaniem starości wyczerpuje się „pojemność adapta­cyjna” organizmu i coraz słabsze bodźce zewnętrzne mogą w stopniu nieodwracalnym wytrącić organizm ze stanu równowagi. Inaczej mó­wiąc, nawet niewielki uraz lub lekka (dla osób młodych) choroba mo­że okazać się zabójcza dla człowieka starego.

Proces starzenia się charakteryzują dwie cechy:

  1. stopniowe zmniejszanie się zdolności utrzymania homeostazy
  2. stopniowe zwięk­szanie się prawdopodo­bieństwa śmierci.

Chwiejna w pierwszym okresie ży­cia równowaga środowi­ska wewnętrznego szybko ulega stabilizacji i dopie­ro w okresie starości po­nownie staje się coraz mniej stabilna, prowadząc nieuchronnie do śmierci. Ta malejąca zdolność zachowania homeostazy wydaje się być najistotniejszą cechą procesu starzenia się.

Wiadomości ogóle

Życie człowieka jest nierozłącznie związane ze zjawiskiem starzenia się organizmu, a naturalnym końcowym okresem życia jest starość. Starość jest pojęciem statycznym, określającym w sposób umowny końcowy okres życia. Za początek starości przyjmuje się umownie określony wiek kalendarzowy, koniec starości wyznacza śmierć. Starzenie się jest pojęciem dynamicznym, określającym proces degradacji biologicznej organizmu, związany z biegiem czasu. Czas, jako czynnik stały i nieodwracalny, determinuje zarówno sta­rość, jak i starzenie się.

Wielkie cywilizacje świata starożytnego, grecka w Europie, a chiń­ska w Azji, podkreślały wartość ludzi starych dla społeczeństwa, uwa­żając ich za źródło wiedzy i doświadczenia. Ponieważ trudne warunki dawały małe prawdopodobieństwo dożycia wieku starszego, ludzi sta­rych nazywano wybrańcami bogów, a sam fakt dożycia starości trak­towano jako szczególne wyróżnienie przez los. Dopiero w ostatnich 150 latach postęp w medycynie oraz ogólna poprawa warunków życiowych wpłynęły na znaczne przedłużenie średniego trwania życia oraz na zwiększenie odsetka ludzi starych w społeczeństwach cywilizowanych. Dziś starość nie jest zjawiskiem wyjątkowym i większość ludzi dożywa wieku emerytalnego.

Zmiana sytuacji demograficznej oraz dynamiczny rozwój biologii i medycyny spowodowały wyodrębnienie nowej gałęzi wiedzy zwanej gerontologią. Jest to nauka interdyscyplinarna zajmująca się ba­daniem problemów związanych ze starzeniem się i starością nie tylko od strony biologicznej (gerontologią doświadczalna) i medycznej (ge­rontologią kliniczna, czyli geriatria), ale także od strony proble­mów demograficznych, socjologicznych i psychologicznych (gerontolo­gią społeczna).

Ze względu na charakter publikacji omówione zostaną głównie spra­wy geriatrii, i to w jej praktycznym aspekcie.